Agnieszka Górska – Ulala Chef w twoim domu

Agnieszka Górska – założycielka Ulala Chef, platfromy internetowej za pomocą której można wynając kucharza na przyjęcie we własnym domu.

Co skłoniło Cię do otwarcia Ulala Chef?

Było kilka powodów i okoliczności, które do tego doprowadziły. Po blisko 20 latach spędzonych w dużych korporacjach nastała dla mnie chwila, w której potrzebowałam czegoś świeżego, nowego otwarcia. Czułam, że to coś powinno być związane z gastronomią, bo od lat była to moja duża pasja. Tym większa, że sama nie gotuję, uwielbiam za to jadać w restauracjach i potrafię docenić kunszt kucharza. Myślę, że gdybym była osobą dobrze gotującą nigdy bym na pomysł Ulala Chef nie wpadła. Pomyślałam o kobietach podobnych do mnie – lubiących spotykać się z przyjaciółmi, mieć gości w domu, ale niekoniecznie chcących podczas przyjęcia spędzać czas w kuchni. Przecież jest tylu wspaniałych kucharzy! Dlaczego nie zaprosić chefa do domu i nie pozwolić mu zaserwować prywatnej kolacji?! Ważną częścią tego pomysłu jest forma platformy internetowej, gdzie Klienci łatwo przejrzą ofertę menu, porównają ceny, przeczytają opinie innych Klientów i zarezerwują przyjęcie w domu. Sama chciałam być klientką takiej platformy, dlatego ją stworzyłam 🙂

Czym się kierujesz w wyborze szefów?

Wbrew pozorom nie jest łatwo sprostać naszym wymaganiom. Równie ważnymi cechami idealnego chefa dla naszych Klientów są zarówno świetny warsztat, talent, wyobraźnia kulinarna, doświadczenie, jak swoboda w kontakcie bezpośrednim z Klientami, wysoka kultura osobista, komunikatywność, umiejętność odnajdywania się w niestandardowych sytuacjach, umiejętność improwizacji. Dlatego ważne dla nas są testowe kolacje, które są ostatnim etapem rekrutacji kucharzy. Sprawdzamy, wraz z naszymi Klientami, jak dany kucharz radzi sobie w niełatwych warunkach – w kuchni, której nie zna, pracując obok innego chefa, którego nie zna, będąc pod obstrzałem pytań gości, którzy chętnie zaglądają mu do kuchni. To naprawdę niełatwy test, dlatego do tego etapu zapraszamy już ściśle wyselekcjonowane grono, ze sprawdzonymi referencjami.

Kto był pierwszym klientem Ulala Chef?

Mieliśmy dużo szczęścia. Już w pierwszym tygodniu po ogłoszeniu, że mamy pierwszych kucharzy gotowych do rezerwacji na prywatne przyjęcia, znaleźli się pierwsi Klienci z grona moich dobrych znajomych. Jestem im bardzo wdzięczna, bo to zaufanie pierwszych naszych Klientów i przyjaciół i ich wiara w ten koncept dodawały nam skrzydeł na początku drogi. Od razu były to też przyjęcia bardzo niestandardowe – całodniowe przyjęcie w letnim domu nad jeziorem daleko od Warszawy oraz kameralne przyjęcie na dachu kamienicy w Sopocie podczas festiwalu Opener. Nie mieliśmy jeszcze wówczas kucharzy w Trójmieście, zrealizował je więc jeden z naszych kucharzy, który przyjechał do Trójmiasta aż z Wrocławia.

Działasz na całą Polskę?

Tak, dziś mamy kucharzy we wszystkich największych miastach Polski. Pracujemy już z 70 chefami. Poza Warszawą jesteśmy dziś obecni w Trójmieście, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, w Katowicach. A żadna lokalizacja imprezy od początku istnienia, jak widzisz, nie stanowi dla nas problemu. Nasi kucharze działają nie tylko w swoich miastach, ale i są gotowi do podróżowania do odległych zakątków Polski, gdzie tylko Klient ma potrzebę wydać przyjęcie czy spędzić kilka dni poza miastem z przyjaciółmi przy dobrym jedzeniu.

Goście mają duży wpływ na menu proponowane przez szefów?

Jesteśmy elastyczni, jeśli chodzi o budowanie menu, ale nasi Klienci bardzo ufają zarówno naszym rekomendacjom jak i propozycjom chefów. Dobór menu ma znaczenie, jeśli chodzi o charakter przyjęcia i grono gości. Sami dbamy, by nasi Klienci o tym pamiętali. Zdarzają się nam też tacy Klienci, którzy od początku do końca mają pomysł na to, co chcą, by było zaserwowane. Jeśli nie znajdą dokładnie takiego menu w ofercie chefa, proszą o zmiany. Ale chefowie mają dużą swobodę w zaproponowaniu formy, własnej interpretacji danego tematu. Jednak większość Klientów określa co najwyżej rodzaj kuchni oraz to czy chcą, by menu zawierało mięso, ryby, owoce morza. Sam wybór chefa przede wszystkim definiuje, jaką propozycję menu otrzymają, bo zależy nam, by nasi kucharze serwowali „swoją kuchnię”, taką jaką najlepiej czują. A jeśli będą w tym autentyczni, to znajdą się Klienci, którzy to potrafią docenić.

Najzabawniejsza sytuacja podczas kolacji UlalaChef?

Nie bywamy na prywatnych kolacjach u naszych Klientów, a współpracujących z nami szefów obowiązuje dyskrecja i poszanowanie prywatności gości. Ale jestem przekonana, że jest wiele zabawnych momentów, bo przecież dla zabawy i przyjemności gości te przyjęcia są organizowane 🙂

Są natomiast historie zabawne od strony naszej pracy, które dobrze pamiętam. Jak ta, kiedy jeden z naszych kucharzy przyjechał do Klienta, żeby zaserwować mu kolację, a na miejscu okazało się, że chef pomylił adresy i daty. Teraz się z tego śmiejemy, ale w momencie gdy zadzwonił do mnie rozbawiony tym faktem Klient nie było mi bardzo do śmiechu. Byłam trochę przerażona. Bo w tym momencie uświadomiłam sobie, że skoro jeden z naszych kucharzy stoi właśnie pod niewłaściwym adresem, to znaczy że prawdopodobnie nie zdąży na czas pod adres właściwy i, nie daj boże,ma przygotowane nie to menu, które powinien był mieć. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i zdążyliśmy ze wszystkim na czas, ale strachu się najadłam porządnie. Ta sytuacja nauczyła nas, że trzeba wzmocnić nasze procedury i wsparcie kucharzy w realizacjach przyjęć, bo kiedy rośnie liczba realizowanych jednocześnie kolacji tylko to pozwoli nam zagwarantować wysokie standardy działania. Jesteśmy tylko ludźmi, każdemu może zdarzyć się taki błąd, ważne że organizujemy się razem i ucząc się na błędach wypracowujemy najlepsze narzędzia, które wszystkich wspierają.

Czy jest szef z którym bardzo chciałabyś w przyszłości współpracować?

Chciałabym współpracować z wieloma, obserwuję wiele nazwisk, ale każdy z tych, na których mi najbardziej zależy, ma wspólny mianownik – wspólny rys. Pasja do pracy, która przyciąga nas do oglądania go w kuchni, autentyczność w stosunku do tego co serwuje, szczerość oraz chęć bliskiego spotkania z gośćmi. I jeszcze profesjonalizm we współpracy – dane słowo to dla mnie świętość.

Czy trudno jest Ci znaleźć szefów do współpracy? 

Po pierwszym ogłoszeniu, że rekrutujemy kucharzy do platformy Ulala Chef mieliśmy blisko setkę zgłoszeń w ciągu dwóch tygodni. Więc sam koncept przyciągał i wciąż przyciąga kucharzy. Dlaczego? Bo jest zbudowany tak, że pasuje nie tylko Klientom, ale i chefom. Jesteśmy elastyczni jeśli chodzi o grafiki, rozliczamy się uczciwie bezpośrednio po każdejrealizacji, szanujemy się wzajemnie i swoją pracę, pomagamy chefom pokazać się światu, budować ich wizerunek. Dajemy dużo od siebie i dostajemy wiele dobrej energii od chefów z powrotem. Pracujemy z wieloma nazwiskami, nie ze wszystkimi na stałe i często. Czasem nawiązujemy współpracę na potrzeby konkretnego projektu dla konkretnego Klienta i nie o wszystkich naszych projektach możemy mówić publicznie. Mimo tego, że założyłam tę firmę niewiele ponad dwa lata temu jako osoba spoza gastronomii, codzienną pracą buduję zaufanie branży do Ulala Chef, i to już dziś procentuje w dobrych relacjach z chefami i w ich otwartości na współpracę. Za to jestem niezmiernie wdzięczna ludziom, którzy mnie w tej branży otaczają. Więc jeśli pytasz czy trudno znaleźć szefów do współpracy, odpowiem: nie trudno. Pod warunkiem, że bierzesz pod uwagę nie tylko potrzeby swojej firmy i jej Klientów, ale także potrzeby chefów i uwarunkowania, okoliczności, w jakich znajdują się w danym momencie swojej kariery poszczególni kucharze. Na tym, moim zdaniem, polega mądre łączenie ludzi i umożliwianie im współpracy.

Dziękuję.

Więcej informacji o usługach Ulala Chef znajdziesz tutaj: www.ulalachef.com

fot. UlalaChef.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *